Wystarczająco dobry seks – czyli taki, który nie musi być idealny
Masz czasem wrażenie, że inni mają seks jak z filmu, a Twój jest zwyczajny? Raz lepszy, raz gorszy, czasem zmęczony, czasem po prostu krótki. Seksuolodzy mają na to określenie: wystarczająco dobry seks (po angielsku good-enough sex, w skrócie GES). Według autorów tego podejścia „wystarczająco dobry” nie znaczy kiepski, tylko wolny od presji perfekcji.
Na czym polega wystarczająco dobry seks?
Model opisał m.in. Barry McCarthy, amerykański psycholog i terapeuta seksualny. Zakłada, że seks jest zmienny, elastyczny i wspólnie przeżywaną przyjemnością. Nie jest egzaminem, który się zalicza albo oblewa. Zamiast pytać „czy było idealnie?”, pytasz „czy było nam razem dobrze?”.
W praktyce model opiera się na trzech rzeczach: rozmowie o seksie, bliskości i realistycznych oczekiwaniach. Pozwala też spojrzeć na seks szerzej niż tylko penetracja, częstotliwość i orgazm na zawołanie. Ważniejsze są przyjemność, bliskość i elastyczność.
Co mówią badania
Model był sprawdzany w kilku badaniach z randomizacją, i wszystkie przeprowadzono w Iranie. W jednym z nich uczestniczyło 80 Iranek z zaburzeniami zainteresowania i podniecenia seksualnego. Po czterech spotkaniach online (po dwie godziny każde) poprawiły się pożądanie, satysfakcja, funkcje seksualne, komunikacja i poziom dystresu, co było widoczne jeszcze po trzech miesiącach. W badaniu na 108 kobietach po menopauzie poradnictwo oparte na GES poprawiło bliskość, jakość życia seksualnego i satysfakcję w porównaniu ze standardową opieką, a podobny efekt dał inny model poradnictwa, PLISSIT. Dobre wyniki opisano też u kobiet po leczeniu raka piersi i u kobiet zmagających się z niepłodnością.
Trzeba jednak uczciwie dodać, co z tych badań wynika, a co nie. Skoro wszystkie badania pochodzą z Iranu, trudno je przenosić na inne kultury, a ponadto prowadzono je na stosunkowo niewielkich grupach, z krótką obserwacją (od jednego do trzech miesięcy) i na podstawie kwestionariuszy. W badaniu z udziałem kobiet z zaburzeniami podniecenia obie grupy dostały poradnictwo, więc nie ma w nim grupy bez leczenia. To obiecujące, ale wstępne dowody. Nie wiemy jeszcze, czy takie same wyniki uzyskalibyśmy w Polsce.
Pewniejszy grunt daje inna, duża analiza: w 93 badaniach, obejmujących około 38,5 tysiąca osób, lepsza komunikacja o seksie wiązała się z większą satysfakcją seksualną, a ważniejsza od częstości rozmów była ich jakość. To dane korelacyjne, czyli pokazują związek, a nie, że rozmowa sama „spowodowała” lepszy seks. Więcej o tym pisałam w artykule Jak mieć dobry seks.
Od czego można zacząć
Badania sprawdzały poradnictwo prowadzone przez specjalistów, a nie ćwiczenia robione samodzielnie w domu. Poniższe wskazówki to więc inspiracja, a nie metoda o udowodnionej skuteczności. Opisują, na czym zwykle opiera się praca w modelu GES.
Porozmawiajcie o tym, co lubicie, czego nie lubicie i gdzie macie granice, bez presji wyniku. Zaplanujcie czas na bliskość i przyjemność, a nie na „wykonanie”. Potem zamiast oceniania, jak Wam poszło, opowiedzcie sobie, jak to było. Spróbujcie też szerzej zdefiniować, co dla Was znaczy udany seks, nie tylko przez penetrację i orgazm. Jeśli rozmowy o seksie są dla Was bardzo trudne albo kończą się kłótnią, pomocna może być konsultacja z psychologiem lub seksuologiem.
Kiedy sama rozmowa nie wystarczy
Jeśli podczas seksu pojawia się ból, suchość pochwy, obniżony nastrój albo lęk, albo gdy trudności bardzo Cię obciążają, sama zmiana oczekiwań może nie wystarczyć. Nie zmuszaj się wtedy do zbliżeń, które bolą. Skonsultuj się z lekarzem, na przykład z ginekologiem, a w razie potrzeby z psychologiem lub seksuologiem, żeby sprawdzić przyczyny medyczne i psychologiczne. O braku pobudzenia piszę w tekście brak podniecenia u kobiety, o różnicy ochoty w parze w artykule różnica libido w związku, a o bolesnym seksie w tekście o pochwicy.
Na koniec
Wystarczająco dobry seks nie oznacza, że masz się zadowolić byle czym. Oznacza, że przestajesz porównywać się z obrazkiem z filmu i zaczynasz pytać, co jest dobre dla Was. Dla niektórych osób takie spojrzenie przynosi ulgę.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani psychologicznej.
Piśmiennictwo
Farahi Z. i wsp. (2024). Sexual counseling for female sexual interest/arousal disorders: a randomized controlled trial based on the „good enough sex” model. J Sex Med 21(2):153–162. doi:10.1093/jsxmed/qdad168
AliAghdami L. i wsp. (2026). Comparison of GES and PLISSIT counseling models in postmenopausal women: a randomized controlled trial. Menopause. doi:10.1097/GME.0000000000002882
Barjasteh S., Lopez V., Farnam F. (2024). Group sex counseling based on a modified „Good Enough Sex” model among breast cancer survivors. J Sex Marital Ther 50(6):741–756. doi:10.1080/0092623X.2024.2357141
Emdadi-Babanazr S. i wsp. (2026). WhatsApp-based „Good Enough Sex” counseling in infertile women: a randomized controlled trial. Health Sci Rep 9(10):e73340. doi:10.1002/hsr2.73340
McCarthy B., Pierpaoli C. (2013). Sexual challenges with aging: integrating the GES approach in an elderly couple. J Sex Marital Ther 41(1):72–82. doi:10.1080/0092623X.2013.831004
Mallory A.B. (2022). Dimensions of couples’ sexual communication, relationship satisfaction, and sexual satisfaction: a meta-analysis. J Fam Psychol 36(3):358–371. doi:10.1037/fam0000946
Wystarczająco dobry seks – czyli taki, który nie musi być idealny
Masz czasem wrażenie, że inni mają seks jak z filmu, a Twój jest zwyczajny? Raz lepszy, raz gorszy, czasem zmęczony, czasem po prostu krótki. Seksuolodzy mają na to określenie: wystarczająco dobry seks (po angielsku good-enough sex, w skrócie GES). Według autorów tego podejścia „wystarczająco dobry” nie znaczy kiepski, tylko wolny od presji perfekcji.
Na czym polega wystarczająco dobry seks?
Model opisał m.in. Barry McCarthy, amerykański psycholog i terapeuta seksualny. Zakłada, że seks jest zmienny, elastyczny i wspólnie przeżywaną przyjemnością. Nie jest egzaminem, który się zalicza albo oblewa. Zamiast pytać „czy było idealnie?”, pytasz „czy było nam razem dobrze?”.
W praktyce model opiera się na trzech rzeczach: rozmowie o seksie, bliskości i realistycznych oczekiwaniach. Pozwala też spojrzeć na seks szerzej niż tylko penetracja, częstotliwość i orgazm na zawołanie. Ważniejsze są przyjemność, bliskość i elastyczność.
Co mówią badania
Model był sprawdzany w kilku badaniach z randomizacją, i wszystkie przeprowadzono w Iranie. W jednym z nich uczestniczyło 80 Iranek z zaburzeniami zainteresowania i podniecenia seksualnego. Po czterech spotkaniach online (po dwie godziny każde) poprawiły się pożądanie, satysfakcja, funkcje seksualne, komunikacja i poziom dystresu, co było widoczne jeszcze po trzech miesiącach. W badaniu na 108 kobietach po menopauzie poradnictwo oparte na GES poprawiło bliskość, jakość życia seksualnego i satysfakcję w porównaniu ze standardową opieką, a podobny efekt dał inny model poradnictwa, PLISSIT. Dobre wyniki opisano też u kobiet po leczeniu raka piersi i u kobiet zmagających się z niepłodnością.
Trzeba jednak uczciwie dodać, co z tych badań wynika, a co nie. Skoro wszystkie badania pochodzą z Iranu, trudno je przenosić na inne kultury, a ponadto prowadzono je na stosunkowo niewielkich grupach, z krótką obserwacją (od jednego do trzech miesięcy) i na podstawie kwestionariuszy. W badaniu z udziałem kobiet z zaburzeniami podniecenia obie grupy dostały poradnictwo, więc nie ma w nim grupy bez leczenia. To obiecujące, ale wstępne dowody. Nie wiemy jeszcze, czy takie same wyniki uzyskalibyśmy w Polsce.
Pewniejszy grunt daje inna, duża analiza: w 93 badaniach, obejmujących około 38,5 tysiąca osób, lepsza komunikacja o seksie wiązała się z większą satysfakcją seksualną, a ważniejsza od częstości rozmów była ich jakość. To dane korelacyjne, czyli pokazują związek, a nie, że rozmowa sama „spowodowała” lepszy seks. Więcej o tym pisałam w artykule Jak mieć dobry seks.
Od czego można zacząć
Badania sprawdzały poradnictwo prowadzone przez specjalistów, a nie ćwiczenia robione samodzielnie w domu. Poniższe wskazówki to więc inspiracja, a nie metoda o udowodnionej skuteczności. Opisują, na czym zwykle opiera się praca w modelu GES.
Porozmawiajcie o tym, co lubicie, czego nie lubicie i gdzie macie granice, bez presji wyniku. Zaplanujcie czas na bliskość i przyjemność, a nie na „wykonanie”. Potem zamiast oceniania, jak Wam poszło, opowiedzcie sobie, jak to było. Spróbujcie też szerzej zdefiniować, co dla Was znaczy udany seks, nie tylko przez penetrację i orgazm. Jeśli rozmowy o seksie są dla Was bardzo trudne albo kończą się kłótnią, pomocna może być konsultacja z psychologiem lub seksuologiem.
Kiedy sama rozmowa nie wystarczy
Jeśli podczas seksu pojawia się ból, suchość pochwy, obniżony nastrój albo lęk, albo gdy trudności bardzo Cię obciążają, sama zmiana oczekiwań może nie wystarczyć. Nie zmuszaj się wtedy do zbliżeń, które bolą. Skonsultuj się z lekarzem, na przykład z ginekologiem, a w razie potrzeby z psychologiem lub seksuologiem, żeby sprawdzić przyczyny medyczne i psychologiczne. O braku pobudzenia piszę w tekście brak podniecenia u kobiety, o różnicy ochoty w parze w artykule różnica libido w związku, a o bolesnym seksie w tekście o pochwicy.
Na koniec
Wystarczająco dobry seks nie oznacza, że masz się zadowolić byle czym. Oznacza, że przestajesz porównywać się z obrazkiem z filmu i zaczynasz pytać, co jest dobre dla Was. Dla niektórych osób takie spojrzenie przynosi ulgę.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani psychologicznej.
Piśmiennictwo
Kategorie
Ostatnie wpisy